Erna Rosenstein
Ekrany
Datowanie: | 1951 |
Technika: | malarstwo olejne |
Materiały: | farby olejne, płótno |
Rozmiar: | wys. 48 cm, szer. 64 cm |
Sposób nabycia: | zakup |
Data nabycia: | 01.08.1967 |
Numer inwentarzowy: | MS/SN/M/524 |
Dzieło dostępne na ekspozycji: | tak |
Opis dzieła
Kiedy władza w Polsce wymagała od artystów tworzenia w zgodzie ze schematami socrealizmu, Erna Rosenstein stworzyła obraz wyraźnie surrealistyczny, powracając do obserwowanej w czasie wojny zbrodni na najbliższych. W lesie podczas pełni księżyca w powietrzu unoszą się głowy kobiety i mężczyzny. Obok bezgłowego ciała kobiety, rąk i drzew, na tle nocnego nieba widoczne są także różnej wielkości kwadraty i prostokąty. Zarówno temat jak i forma obrazu czynią go istotnym w dorobku artystki. Malarka przez całe życie wracała do tragicznego wydarzenia z lipca 1942, gdy jej szukający schronienia rodzice Anna i Maksymilian Rosenstein zostali zamordowani przez polskiego szmalcownika, a ona sama uniknęła śmierci. Chociaż tematy związane z okresem wojennym pojawiły się w obrazach malarki wcześniej (Getto i Szabrownicy, oba 1946 r.), to właśnie Ekrany są pierwszym malarskim świadectwem zmierzenia się z traumą. Dramatyczna scena pozbawiona jest jednak krwi, a twarze kobiety i mężczyzny mają spokojny, zamyślony wyraz.
Widoczny w centrum pionowy, jasnoniebieski prostokąt wydobywa z mroku i stanowi tło dla unoszących się w powietrzu głów. Twarze rodziców, podobne do tych w Ekranach, powracały w twórczości Rosenstein wielokrotnie. Dorota Jarecka zwraca uwagę, że wizerunki te wzorowane są na odnalezionych po wojnie fotografiach – to one pośredniczą pomiędzy artystką, a jej wspomnieniami. Twarze rodziców malowane i rysowane przez Rosenstein to według Jareckiej świadectwo procesu - uporczywego przypominania rodziców, który nigdy nie może zostać dopełniony. Ekrany dotyczą pamięci o rodzicach, jak i pozycji autorki, która była świadkinią zbrodni, a także tą, która przeżyła i zmagała się z poczuciem winy, „syndromem ocalonego”.
Szczególny jest moment powstania dzieła, wykonanego po powrocie artystki do kraju z emigracji, na której przebywała w latach 1947–1948. Rosenstein pamiętać musiała zarówno okupację, dokonywane przez Polaków antysemickie ataki w latach powojennych, jak i falę emigracji Żydowskiej do Izraela (1949–1950). Obraz prezentowany był na Wystawie Dziewięciu Malarzy w 1955 roku. W kolekcji Muzeum Sztuki kontekst dla Ekranów stanowią inne prace autorki, a także rysunki wojenne Władysława Strzemińskiego, które podobnie jak dzieło Rosenstein są świadectwem szukania własnego języka artystycznego do przedstawiania wspomnień z okresu wojny.
Jakub Gawkowski
Zob. Dorota Jarecka, Portret rodziców i zdjęcie znalezione w ziemi [w:] Dorota Jarecka, Barbara Piwowarska, Erna Rosenstein. Mogę powtarzać tylko nieświadomie, Warszawa 2014, 73-98.